Yves Deruyter swoją DJską karierę rozpoczynał w połowie lat 80-tych, w znanych, belgijskich klubach: Globe, Barocci, Cherrymoon, Extreme, Carat, BBC, La Rocca oraz kilku innych. Karierę artysty z kolei rozpoczął w 1991 roku. Od tego czasu jest powiązany z wytwórnią Bonzai Records. Jego pierwszym singlem był krążek „Animals”, który szybko stał się klubowym hitem w Belgii. Był on jednocześnie przepustką Deruytera do grania na imprezach w całym kraju, a także podczas ogromnej liczby eventów poza Belgią: May Day, Energy, Love Parade, Street Parade, Nature One, Trance Energy, Mysteryland, Inner City, Sensation Black, Dance Valley, Groundzero, Frequence, Decibel Outdoor, Defcon, Gatecrasher, I love Techno, Antwerp is Burning, City Parade czy Tomorrowland. Drugi singiel, „Rave City”, okazał się również wielkim hitem i pozwolił Yvesowi podbić niemiecką scenę muzyczną. Kolejnym nagraniem było „Calling Earth”, które tylko poprawiło wynik poprzedniego singla o 20 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. Następnie pojawił się kawałek „A Story About House”, który był sygnowany imieniem artysty, choć nie był jego dziełem. To była jednak nieudana produkcja, toteż sukcesu nie osiągnęła. Zrobił to jednak kolejny, tym razem już „prawdziwy” utwór Yvesa, „The Rebel”, który dla Belga był o tyle ważny, że rozsławił go jako artystę na niemal całym globie. „The Rebel” to także zapowiedź albumu, który pojawił się niedługo później – „D-Album”.
Artysta przyznaje, że jego celem jest robienie muzyki dla ludzi. W jego produkcjach chodzi o to, żeby ludzie dobrze się bawili podczas ich słuchania. Na początku kariery, Yves współpracował z Frederico Santinim, ale od ostatnich kilku lat jego „partnerem” w produkowaniu nagrań jest znany artysta i DJ, M.I.K.E., jedna z ważniejszych postaci w wytwórni Bonzai. Wracając jednak do samego Deruytera – jednym z najbardziej znanych nagrań artysty był krążek „Spiritual Feeling/Y.D.O.T.”, który grany był w niemal każdym klubie w Europie, a po pewnym czasie doczekał się remixów ze strony takich gwiazd, jak Airwave. Kolejnym ważnym kawałkiem w karierze Belga był cover utworu „Born Slippy” zespołu Underworld. To był prawdziwy hit, grany wszędzie i przez wszystkich, który doczekał się wielu remixów i reedycji, i który do dziś jest gwarantem sukcesu na każdej imprezie. Kolejnym wydanym nagraniem był kawałek „Infinity” (2006), który także zyskał pozytywne oceny. Wszystkie single oraz albumy artysty były wydawane w wytwórni Bonzai.