http://www.djstrefa.pl

:: 2 Many DJs
Artykuł dodany przez: Scott Blake (2009-10-14 16:37:15)

<!-- NL2BR true //-->2 Many DJs dla wielu może kojarzyć się z zespołem Soulwax. I jest to jak najbardziej trafne skojarzenie, gdyż 2 Many DJs to coś w stylu klubowego alter-ego dwóch członków Soulwax - Stevena i Davida Dewaele. W obecnych czasach, kiedy to rodzice <br />dają swoim dzieciom w prezentach urodzinowych kursy na DJi, a robienie bootlegów jest niemal dyscypliną olimpijską, naprawdę dobrze jest przesłuchać mix-album belgijskiego duetu, który do muzyki zawsze wnosi coś dobrego, ożywczego i często – zaskakującego. Można by tutaj przedstawić dość bogatą historię formacji Soulwax, jednak lepiej skupić się na klubowym obliczu Stevena i Davida. W 1999 roku rozpoczęli oni prowadzenie <br />audycji „Hang The DJ”. <br /><br> <br /><center><img src="sylwetki1/144.jpg" border="0" alt="1"/></center> <br />Na antenie panowie robili coś, co obecnie nazywane jest bootlegami, lub też mash-up’ami. Wycinali najlepsze fragmenty funk’owych kawałków i sklejali je niezwykłe miksy – były to chwile narodzin nagrań, które w tytule miały informacje w stylu: „Beck with Prodigy and Beastie Boys vs. Herbie Hancock with INXS vs. AC/DC”. W ciągu kilku lat artyści zdobyli uznanie w Belgii i Holandii i postanowili poszerzyć swoją działalność o rynek angielski, a dokładnie mówiąc – o Londyn, miasto, w którym około 67% społeczeństwa posiadało w domach dwa gramofony i mikser. I to się udało – podczas pierwszej audycji na falach radia Xfm, telefony się urywały! Jak wspomina David, podczas audycji zadzwoniło między innymi kilku właścicieli klubów! Ludzie pokochali dwóch nieznajomych DJów, artyści okazywali aprobatę do ich interpretacji, ale prawo było prawem – miksy nie mogły być umieszczane na albumach, gdyż były po prostu nielegalne. Mimo tego 2 Many Djs zostawili po sobie ślad, który jeszcze przez wiele lat będzie wspominany w kręgach muzyki. Zmiksować 45 nagrań w ciągu godziny to przecież jedno, ale sprawić, aby ten godzinny miks stanowił spójną podróż po świecie interesujących dźwięków – to już trudniejsza sprawa. Stevenowi i Davidowi udało się to zrobić wielokrotnie, przez co udowodnili (i wciąż udowadniają), że nie istnieje dla nich coś takiego, jak podział na gatunki muzyczne.


adres tego artykułu: http://www.djstrefa.pl/art1224,2_Many_DJs,html