|
|||
|
:: Bert i Maarten Artykuł dodany przez: Scott Blake (2009-10-14 16:56:59) <!-- NL2BR true //-->Bert i Maarten to „dzieci” lat siedemdziesiątych, czyli czasów, kiedy winyl był królem wśród nośników, a kasety z 8 nagraniami były czymś wspaniałym. Pierwsze kroki w dziedzinie muzyki to połowa lat osiemdziesiątych, Bert grał na gitarze, Marteen – na bębnach. Pod wpływem zespołów takich, jak The Police, U2 czy Simple Minds, obaj artyści występowali w różnych zespołach, grających muzykę pop, rock, metal, jazz oraz r&b. Bez większych sukcesów, ale doświadczenie w pisaniu piosenek, technikach produkcji i generalnie – w rzeczach związanych z biznesem <br />muzycznym, zaowocowało nieco później. Kolejny etap rozwoju to okres, w którym chłopaki odkryli remixy takich artystów, jak Roger Sanchez, Masters at Work i David Morales. To właśnie dzięki nim przed Bertem i Maartenem otworzył się nowy pogląd na muzykę dance. Zrozumieli, że ta dziedzina to coś więcej niż eurotrance serwowany w owych czasach przez belgijskie gwiazdy. Od tego momentu zaczęły się eksperymenty z pętlami i samplami w rytmie disco, powstawały pierwsze kawałki. W 1998 roku artyści nawiązali kontakt z Headroom Music, wytwórnią z Belgii, która znalazła w nich potencjał. Po kilku wydaniach pod różnymi pseudonimami, została podjęta decyzja o przyjęciu na stałe nazwy Filterheadz i produkcji utworów w stylu „filterdisco”. Sprawy jednak potoczyły się nieco innym torem. <br /><br> <br /><center><img src="sylwetki1/155.jpg" border="0" alt="1"/></center> <br />W czasie, gdy Bart i Maarten pracowali w belgijskim studiu, na biurko Jo Castersa (A&R) trafiły niektóre z wcześniejszych produkcji artystów. Szybko zapadła decyzja o utrzymaniu kontaktu, co w późniejszym czasie przyczyniło się do powstania wielu świetnych remixów. Casters chciał „czegoś w stylu Deep Dish”, więc chłopaki, nie zastanawiając się długo, pojechali na Ibizę, żeby sprawdzić <br />co jest na topie, jakie rzeczy są „ok”. To wtedy poznali muzykę graną przez Sashe i Digweeda, a powrót do studia rozpoczął się od pracy nad remixami, które miały charakter nieco progresywny. W tym samym czasie artyści nawiązali współpracę z Zzino & Tomazem, której efekty w postaci kilku krążków zyskały poparcie między innymi u Carla Coxa. To także wtedy współpracę nawiązał Intec, który poprosił o utwór w stylu „latino techno”. Konsekwencją tej prośby był utwór „Sunshine”, czyli hit w czystej postaci, który przez długi czas był powerplayem na większości imprez. Później pojawiło się wiele dobrych remixów, między innymi dla Green Velvet, Bedrock, Whatever Girl, Eddie Amadora, Kiry, Tiesto oraz Olivera Lieba. Styl produkcji przypominał... styl Filterheadz. Polskim fanom <br />przede wszystkim jednak nazwa Filterhedz kojarzy się ze świetnym remixem The Roc Project „Never”, który stał się niemal hymnem klubowiczów i niejednego doprowadził do wspominania wielkich eventów z łezką w oku.
![]() adres tego artykułu: http://www.djstrefa.pl/art1236,Bert_i_Maarten,html |