|
|||
|
:: Zjawisko Wixy Artykuł dodany przez: Scott Blake (2007-08-28 15:48:53) <!-- NL2BR true //-->Od kilku lat można zaobserwować marginalne zjawisko, które ma miejsce w polskich klubach muzycznych. Przez jednych jest stawiana na piedestale najlepszej zabawy, jednak dla innych stanowi ogromny problem. Chodzi oczywiście o popularne zjawisko „wixy”, które nie jest częścią kultury klubowej, lecz patologią. Dziwaczne stroje nawiązujące do kultury industrialnej, dominacja tworzyw sztucznych, jaskrawe kolory, gazowe maski zakładane na twarz, białe rękawiczki i gwizdek. Wyalienowane zachowanie, mocno wykręcone twarze i błyszczące oczy, które zdradzają kosmiczny stan. Często muskularnie zbudowani mężczyźni kreują się na wixiarskich klubowiczów wrzeszczących „jazda!”. Umięśnione, spocone ciała i białe rękawiczki, a u ich boku roznegliżowane panie w dwuznacznych pozycjach. Wszystko to jest żenujące. <br /> <br />Dzikie tańce przy dźwiękach Clubbassy’ow czy Clubheads’ów do późnych godzin porannych, jednym zdaniem grube „oranie”. Dla podkręcenia klimatu wrzeszczący DJ do mikrofonu „pióra, sowy, pióra – jazzzzzzzdaaaaaa! „. Taki jest obraz większości polskich klubów. Mimo odchodzenia od wizerunku lokalu jako miejsca sobotnich techniawek, zjawisko wixy znajduje gorących entuzjastów. Na nic zdają się hasła i futurystyczne wizje polskich klubów, gdzie w tle nie widać rozpalonych jazdowiczów. <br /> <br />Można spotkać różne zapisy graficzne wyrazu: wixa/wiksa/vixa. Zdefiniowanie pojęcia, wbrew pozorom, nie jest proste. Geneza powstania zwrotu jest złożona i ma wiele źródeł. Najprawdopodobniej pojęcie zaczerpnięto z języka niemieckiego – vixa, jest to wulgaryzm często używanego podczas imprez. Efektem mutacji oryginalnego wyrazu jest różnorodny zapis graficzny. <br /> <br />Na zjawisko wixy składają się trzy fundamentalne aspekty: <br /> <br />Ubiór oraz gadżety <br />Skąpe lub dziwaczne przebrania wykonane z futerka, syntetycznych materiałów w jaskrawych kolorach lub materiałów imitujących skórę. Bliższy nam jest wizerunek osoby, w której stroju dominuje biel, często ubranej w odblaskową kamizelkę pomocy drogowej lub w kombinezon. Wykończeniem stroju są dodatki takie jak białe/seledynowe lub pomarańczowe rękawiczki, oksy, kolorowe świetliki, gwizdek i nakrycia głowy(kapelusze, czapki, berety czy chustki). <br /> <br />Muzyka <br />Muzyka promująca zjawisko wixy nie należy do gatunku ambitnych dźwięków muzyki elektronicznej, lecz utożsamiana jest z produkcjami Clubbasów czy Clubheadsów. Za nieoficjalnych królów „grubego orania” uważa się DJ Hazela (jego słynne teksty „najsłynniejsza bania w Polsce za piętnaście baniek (...) dla tych, którzy już mają banie, baniaa, baniaaa, baniaaaa – aaa (...) dla chemicals brothers załogi Quo Vadis (...) no uwaga załoga Quo Vadis, koszulkę mam i w niej śpię, piękna jest z wisienką, tutaj właśnie dostałem, takie pamiątki zbieram jak zawsze (...) A najlepsze jest w tym to, że tam jest napisane kochani na podkoszulce ‘weź pigułkę’, moja mama się pyta, ‘o co tam chodzi’, mówię ‘weź pigułkę – zobaczysz!’ jadąąą!” czy „tak jak kochani chodzi legenda: mama wysłała Hazela do sklepu, po ser biały, przyniósł żółty, mama się pyta, ‘dlaczego żółty’, – ‘bo nie ma białegooo – ooo’ ”), DJ Omena oraz DJ Noiserra. Ich mało ambitne sety i prymitywne teksty podkręcające atmosferę na parkiecie i wrzaski do mickrofonu stają się kultowe. Często wycinki z setów z żenującymi okrzykami w stylu „jazda ku**a jazda” są umieszczane na forach internetowych w dziale „Humor”. <br /> <br />Zachowanie <br />Jazdowicze, jak pieszczotliwie nazywa się wyznawców zjawiska wixy, najczęściej są w stanie silnego odurzenia środkami psychoaktywnymi, bądź upojenia alkoholowego (alkohol znacznie rzadziej). Średnia wieku jest niebezpiecznie niska. Demonstracja swoich wykręconych twarzy, szczękościsk, guma w rowkach ust czy zjawiskowy wytrzeszczu oczu prowokuje do zwrócenia uwagi na tak niecodzienny sposób zabawy. Często ilość i kombinacja dopalaczy jest zbyt duża i różnorodna. W wielu przypadkach zabawa na tak wysokich obrotach kończy się śmiercią. Ponętne ruchy pań, jakże prowokujące i często agresywne zachowanie panów są przyczynami bójek w klubie lub niemiłych incydentów (jak kopulacja na parkiecie czy w toalecie klubu). <br /> <br />Często można spotkać się z opiniami, w których klubowicze obwiniają DJ Krisa za zapoczątkowanie tej kiczowatej podkultury. Lata, w których DJ Kris był rezydentem klubu Ekwador w Manieczkach pod Poznaniem są nie tylko latami apogeum popularności klubu, ale również okresem najintensywniejszego wzrostu i rozpowszechnienia wixy. Dzisiaj sobotnie „banie” w Ekwadorze są już historią. Niestety jazda nadal żyje w środowisku klubowym, stanowiąc margines. Niepokojący jest niski wiek wyznawców wixy. Świątynie jazdy, jak mówią na swoje kluby jazdowicze, co sobotę przeżywają prawdziwą erupcję tego marginalnego zachowania. W wielu klubach pielęgnowane są tradycje związane z wixą, wiara stojąca na straży bytności żenującej kreatury. <br /> <br />Ale oprócz zagorzałych entuzjastów „grube oranie” ma swoich gorących przeciwników. Do grupy oporu należą ludzie, którzy od kilku lat utożsamiają się z kulturą klubową i mają futurystyczne poglądy rozwoju, wzorowane na zachodnich, często holenderskich nurtach. Jeszcze do niedawna jazdowicze byli ignorowani. Jednak, gdy w Polsce agencje muzyczne zaczęły organizować coraz większe, spełniające zachodnie standardy imprezy, zwrócono uwagę na publikę i estetykę ich zabawy. Wstyd było, gdy na imprezach grali najlepsi DJ’e świata, a pod sceną grupka przećpanych „świrków” skakała w strojach kosmitów i białych rękawiczkach albo publika tuż pod DJ’ką prezentowała się jak zjazd pionierów robót drogowych. Musiało nastąpić swoiste ucywilizowanie, aby móc godnie reprezentować środowisko, które dziś określa się mianem kultury. <br /> <br />Na początku była propaganda na rzecz zerwania z co sobotnim „oraniem”. Nastąpiła selekcja na artystów, którzy są profesjonalnymi DJ’ami i na wodzirejów, których umiejętności ograniczają się do ryku przez mikrofon. Z czasem zerwano z ekscentrycznym ubiorem i całkowicie zakazano używania gadżetów. Niektóre kluby przeżyły ewolucję. Agencje sprawujące opiekę artystyczną nad lokalami zainwestowały w modernizację klubów. Przy wejściu znajdują się znaczki zakazujące na terenie klubu używania gadżetów takich jak gwizdki czy rękawiczki. Obecność selekcjonera umożliwia eliminację osób z nagannym zachowaniem i o nie estetycznym wyglądzie. Repertuar, jaki oferują kluby jest bogaty w występy zagranicznych gwiazd. Polskie środowisko klubowe wyrabia sobie prestiż i uznanie na zachodzie. Efektem jest udział naszych DJ’ów na imprezach o światowej renomie (przykładem jest zaproszenie Tiddey na występ podczas Trance Energy 2006 do Ultrechtu w Holandii, organizowanej przez ID&T). DJ’e zyskują szanse doskonalenia swojego warsztatu i promocję, a klubowicze zyskują na jakości imprez. Oprócz podniesienia standardu estetyki klubu i jakości muzyki wzrasta bezpieczeństwo w klubie. Ale eliminowanie zjawiska wixy jest nie tylko widoczne w klubach. Duże eventy promują kulturę i negują dotychczasowy stereotyp „discolasek” i „technoboyów”. Zainteresowanie dużymi eventami wzrasta z roku na rok i rozpowszechnia się w wielu kręgach, które, na co dzień nie są związane z kulturą klubową. <br /> <br />Obecnie jest wiele stron czy konkretnych przedsięwzięć w internecie, które ośmieszają zjawisko vixy ( http://www.wiejskietechno.prv.pl ) ukazując jej prawdziwe, żenujące oblicze i zachęcają do ucywilizowania się jazdowiczów. Ludzie zrzeszają się w nieformalne grupy ( http://www.antyjazda.prv.pl ), których celem jest głoszenie poglądów określanych jako „Antyjazda”, która jest jednocześnie hasłem jak i ruchem przeciwko marginesowi, jakim jest wixa. Już dziś widać efekty walki z wiksiarzami i jazdom. Niestety na ostateczny sukces trzeba jeszcze poczekać. Wszelkie przejawy piętnowania zachowania marginalnego sprzyjają jego zanikowi. Coraz mniej osób stawia opór. Większa świadomość i wiedza o kulturze klubowej sprzyja eliminacji zjawiska wixy. Ogromny wkład, jaki możemy sami włożyć w walkę jest nie pozostawanie obojętnym na wiksiarski styl. Musimy pokazać, że w schludnym stroju i bez białych rękawiczek też można się bawić, a muzyka bez okrzyków „odjaaazd” i gwizdków w tle też może być atrakcyjna. <br /> <br />A na koniec artykułu kilka kultowych haseł, które można usłyszeć na setach naszych wodzirejów: <br /># „jaaaazzzzzdaaaaaa” bądź bardziejagresywna wersja „jazda k**** jazda” <br /># „pixy, iXy, gorące gardełka” <br /># „pióra, sowy, pióra” <br /># „musicie się ostro nagrzać, żeby grubo orać” <br /># „gdzie są wasze skrzydełka” <br /># „jadą świry jadą” <br /># "dla wszystkich mających jazdę od xxx którzy przyjechali do nas kolejką wąskotorową specjalnie z Berlina" <br /># „ariva ariva (nazwa klubu) się kiwa” <br /># „dla wszystkich, którzy mają ostrą banię: baniaa, baniaaa, baniaaaaaa” <br /># „gdzie są gwizdki” <br /># „odjazd, jedziemyyyy” <br /># „mamy siłę, mamy moc - tańczyć całą noc” <br /># „P K P – Polska Kocha Piguły” <br /># „lewa prawa środek - odjaaaaazdd” <br /># „kto ma niech dogryzie i lecimy dalej” <br /># „no to czeszemy mózgi” <br /># „zapiąć pasy – odjaaaaazddd !” <br /># „a ósmego dnia Bóg stworzył (nazwa klubu) i wiksiarzy z odkurzaczami na plecach” <br /># „don’t worry, don’t cry – take extasy and fly” <br /> <br />Napisała Magdalena Gabińska (TopDJ.pl). <br />
![]() adres tego artykułu: http://www.djstrefa.pl/art557,Zjawisko_Wixy,html |